Zarys historii górnictwa w Rudawach Janowickich

Teren Rudaw Janowickich, mimo wielu miejsc spenetrowanych przez badaczy, nadal  czeka na rozpoznanie i opracowanie. Okolica ta jest bogata w różne przejawy mineralizacji rudnej. Już od XII wieku zaczyna się długa historia górnictwa na tym terenie. Obejmuje ona teren od Miedzianki (rudy miedzi), Mniszkowa (uran), Czarnowa (złoto), przez Wieściszowice (piryt), aż do Kowar (żelazo i uran).


Rejon Mniszkowa i Miedzianki

 W rejonie Mniszkowa i Miedzianki występują między innymi: hornblenda, aktynolit, arsenopiryt, piryt, chalkopiryt, andaluzyt, autunit, hematyt, kwarc, kalcyt, azuryt, zoisyt, ilmenit, ilvait, kasyteryt, rutyl, wezuwian, smółka uranowa, kasyteryt, cerusyt, malachit, salit, chryzokola, hematyt.

Limonit, magnetyt, diopsyd, złoto, akinit, chloryt, tremolit, aktynolit, antymonit, apofyllit, argentyt na bazie z kalcytem, srebro rodzime, proustyt, polibazyt, smaltyn, hermatom, autumnit, gummit, torbenit, uraninit, uranofen, welfenit, bizmut rodzimy, brochantyn, chalkofyllit, chalkozyn digenit, dolomit, epidot, pistacyt, erytryn, farmakolit, fluoryt, gersdorffit, granaty, ilmenit, ilvait, juljanit, kowelin, ksantokonit, kupryt, carrolit, lollingit, luzonit, markasyt, mortyt, miedź rodzima, mimetezyt, niobit, oliwenit, pektolit, augit, pirotyn, prehnit, rutyl, azbest, hercynit, stefanit, turmalin, tytanit, zeolity.

Według starych kronik niemieckich, rozwój górnictwa na terenie Mniszkowa i późniejszej Miedzianki rozpoczął się w drugiej połowie XII wieku. Na ziemie te przybył Laurentius Angelus (Lorenz Angel vil Agigel), rzekomy odkrywca złóż rud w Kowarach. Podobno osiedlił się w powstającej osadzie nazywanej później Waltersdorf (Mniszków). Teren ten był zalesiony, więc wycinano masowo drzewa do budowy domów i powstających sztolni.
W 1310 r. wieś należała do Albetra Baiera, któremu przypisywano tytuł „de cuprifondina in montibus” – pan kopalni miedzi. Posiadacz tych ziem miał prawo korzystać z bogactwa mineralnego. Prawo takie nadawał panujący książę, który pobierał z tego tytułu dziesięcinę.

Właściciel ziem nie trudnił się sam wydobywaniem, przekazywał on wydobycie grupie chłopów lub innym, którzy z kolei tworzyli bractwo. Pojedynczy chłopi również mogli poszukiwać w swoich posiadłościach bogactw mineralnych, a zyskiem się dzielono.

Właściciele ziemscy zmieniali się bardzo często, możliwe, że koszty przy wydobyciu przekraczały ich możliwości finansowe. Warto skupić na tych, którzy w istotny sposób rozszerzali górnictwo na tym terenie.

 

Pierwsze wiarygodne informacje na temat górnictwa na tych terenach pochodzą z 1367 r i zawarte są w dokumencie sprzedaży działki w Miedziance. Mowa w nim także o istniejącej sztolni i pracach związanych z górnictwem miedzi.

Około 1370-1375 r. Mniszków podzielono i jej północna część stała się Miedzianką.

Diepod von Burghaus, właściciel terenów Miedzianki, podniósł ją do rangi czołowego ośrodka górniczego. Wydobywano wówczas rudy miedzi, ołowiu i srebra. Górnictwo kwitło. Kopalniami w obrębie Mniszkowa i Miedzianki zaczęli interesować się Królowie Czescy. Poświadczali oni dokumenty związane z tymi ziemiami oraz pobierali opłaty od wydobycia.

W 1519 r. Król czeski Ludwig Jagiellończyk na prośbę von Burghausa nadał Miedziance prawa miasta górniczego. Hans Diepold von Burghaus wyłożył dużo pieniędzy w budowę kopalń z nadzieją  że znajdzie pokłady złota i srebra. Kiedy pieniądze się skończyły na prace poszukiwawcze, popadł w zatarg z górnikami.  W 1538 r. sprzedał dobra królewskiemu sekretarzowi Jobstowi Ludwikowi Dietzowi. Wydał on w 1539 r. nowe prawo górnicze, które zawierało 113 artykułów, a 13 artykuł traktował o zwolnieniach kopalń z podatków.

Z opisu Rudeliusa wynika, że Diepold i Dietz jako znawcy sztuki górniczej pozostawili po swoje działalności około 60 stanowisk górniczych i hutniczych.


W 1543 r. tereny Miedzianki kupili kupcy jeleniogórscy, bracia Hellman. Nie interesowała ich budowa nowych sztolni. W 1552 r. otrzymali od cesarza Ferdynanda I prawo do wytwarzania i sprzedawania za granice witriolu (siarczan miedzi). Zbudowali oni w dolinie Miedzianego Potoku ługownię, w której żużle ze starych hałd z okolicy były przepłukiwane.

Przywilejem otrzymanym od cesarza cieszyli się długi obfity rok, ponieważ w 1553 r. zwolnił on też z podatku witriol uzyskiwany na Śląsku. Po tej decyzji kończy się najintensywniejszy i najbardziej produktywny okres w górnictwie i hutnictwie w Miedziance. W 1562 r. bracia Hellmanowie sprzedali kopalnie i ługownie Furstowi, a dobra przeszły w ręce Schaffgotschów.

W okresie, rozkwitu górnictwa, istniało na tym terenie około 160 szybów i sztolni.

Kiedy rozpoczęła się wojna trzydziestoletnia górnictwo prawie całkowicie ustało. Działały jedynie małe kuźnice przerabiające żelazo i miedź. Po wojnie (1665 r.) działało tylko 5 kopalni wraz z wydzierżawionymi terenami Czarnowa.

W 1694 r. cesarska komisja zbadała pod względem opłacalności kopalniane i sztolnie, a Miedzianka stała się siedzibą urzędu górniczego. Jednak po bliższym zbadaniu złóż, stwierdzono, że nie przedstawiają one już większej wartości eksploatacyjnej.


Rejon Miedzianki i Mniszkowa cz. II

Nowy etap w rozwoju górnictwa rozpoczął się w I poł XVIII w. Swoją działalność na tych terenach rozpoczął Samuel Jagwitz – wrocławski gwarecki przedsiębiorca świetnie przygotowany zawodowo. W sposób racjonalny planował prace górnicze. Za jego przyczyną w miejsce kieratów powstały w Miedziance pierwsze sztolnie odwadniające kopalnie, co na stałe obniżyło koszty eksploatacji. W raportach opłacalności z około 1718 r. wymienione są kopalnie:

•        „Gute Hoffnung”- 50 górników,

•        „Segen Gottes”- 12 górników,

•        szyb „Wolf”- 14 górników.

Działalność rodziny Jagwitzów na terenie Miedzianki trwała do 1776 r. przynosząc właścicielom duże dochody.

W 1754 r. w kopalni Jagwitz były wydobywane małe ilości kobaltu. Był on wówczas cennym surowcem, ponieważ wykorzystywano go przy produkcji błękitnej farby do barwienia wyrobów glinianych i porcelanowych, a także w manufakturach produkujących płótna lniane. Głównym dostawcą kobaltu była Saksonia. Śląsk kupował od nich dla swoich przędzalni lnu 2600 centnarów rocznie za sumę 57000 talarów.

Król pruski Fryderyk II zainteresował się wydobywaniem kobaltu w Miedziance, do której przyjechał w 1766 r.. Dał się namówić przez szalbierza o nazwisku Herzer (mimo ostrzeżeń ze strony rzeczoznawców), na poszukiwania tego surowca na tym terenie. Za państwowe pieniądze przez wiele lat prowadzono prace poszukiwawcze. Okazało się, że pewne ilości kobaltu, które tu znaleziono pochodziły z Saksonii i przeszmuglowano go do sztolni w Miedziance.

Prace górnicze znów zaczęły się rozwijać, otwierano nowe kopalnie i osuszano stare. Powiększono również wydobycie rud wzdłuż Bobru w stronę Ciechanowic.

Oprócz rodziny Jagwitzów działały również inne jednak nie miały one większego znaczenia. Były to m.in. „Magdalene”, „Enigkeit”, „Frederik”.


Równolegle z Jagwitzami działało w Cichanowicach gwarectwo Schweinitzów. Jednak brak przygotowania zawodowego i brak zmysłu organizacyjnego właściciela nie pozwoliło na osiągniecie większego sukcesu.  Rozpoczęto prace na 4 kopalniach: „Elizabeth Christine”, „Frohlicher Anblick”, „Gute Nachbarschaft” oraz „Adler” i jedynie ta ostatnia była kopalnią perspektywiczną. Właściciel  źle ocenił zasoby rud arsenu, które mogłyby zapobiec bankructwu przedsięwzięcia. Po śmierci właściciela w 1768 gwarectwo ostatecznie upadło, a kierownictwo na kopalniami objął WUG. Mimo starań nad utrzymaniem działalności chociażby jedynej opłacalnej  kopalni „Adler” w 1776 r. WUG zaniechał dalszych prac w Ciechanowicach.

  Około 1776 r. do Miedzianki przyjechał Preller. W tym samym czasie na te tereny przyjechał gwarek ze Szklarskiej Poręby Preller. Prowadził on witroolejnie w Szklarskiej Porębie. Swoją działalność w Ciechanowicach  rozpoczął od eksploatacji sztolni „Helene” i „Mond” (Frolicher Anblick) a w późniejszym czasie także „Goldene Sonne” (dawny „Adler”),  stworzył także nową kopalnię „Frederike Juliane”. Rozpoczął również budowę huty i płuczkowni rud arsenu, jednak produkcja arszeniku nie powiodła się. Wszystko to zostało przejęte za długi przez kupca Hahna, który wraz z ministrem górnictwa dyrektorem WUG hrabią von Redenem z Bukowca doprowadził do rozkwitu gwarectowo ciechanowskie, dzialające do 1849r.

 Natomiast Preller przeniósł swoją działalność do Miedzianki. Rozpoczęła się eksploatacja  w kopalni „Einigkeit”, w której niespodziewanie odkryto żyłę bogatą w rudy miedzi z domieszką srebra. Ze względu na obowiązujące prawo górnicze Preller musiał wejść w spółkę z właścicielem ziemskim von Kolichenem. Pracował w przymusowej spółce z von Kolichenem w kopalni miedzi „Einigkeit”. W niedługim czasie doszło do połączenia kopalni Miedzianki z Ciechanowicami. Miedzianka była wówczas nie tylko miejscem wydobycia miedzi, ołowiu i srebra, lecz także wytapiano z pozyskiwanej rudy metale. W Dolinie Janówki, poniżej zamku Bolczów, z uzyskanego srebra bito monety. W starych pismach są zapiski: „Hutnictwo miedzi zbudowało swoje piece do wytopu, w liczbie ponad 70, w pobliżu starego miasteczka Miedziana Góra nad Bobrem”.

W 1802 r. w Miedziance utworzono filię urzędu menniczego. W latach 1804-1839 w Miedziance miał tu swoja siedzibę Królewski Urząd Górniczy Księstwa Świdnicy i Jawora, w którym zatrudnieni byli: dyrektor von Rohr, mistrz hutnictwa Wolff, poborca dziesięciny Hirsch, starszy nadzorca szybów Forster i mistrz zmianowy Heinze. Następnie urząd ten włączono do urzędu wałbrzyskiego, a komisja, która tu przebywała opuściła miasto. W dniu 12 października 1824 r. w mieście wybuchł pożar, który zdziesiątkował w dużym stopniu Miedziankę.

W 1825 r. w Mniszkowie kopalnia „Morgenrothe” była już nieczynna. W 1829 r. funkcjonowała jeszcze kopalnia „Kupferberg Stollen” z szybem „Karsten-Schacht”.

Górnictwo w tym rejonie zaczęło upadać w 1845 r., a w Miedziance mieszkało tylko 9 górników. Ceny miedzi spadały, nietrafne decyzje w eksploatacji kopalń, wadliwe maszyny, liche materiały wybuchowe, czy przeciekanie wody do sztolni było powodem odwrotu upadku górnictwa.

Po zaprzestaniu działalności górniczej w Miedziance i Ciechanowicach w 1854 r. doszło do zjednoczenia jedenastu dawnych kopalń, powstało nowe gwarectwo „Consolidierte Kupferberger Erzbergwerke”. Wielu zapaleńców próbowało na nowo ożywić górnictwo na tym terenie. W latach 1854-1860 połączono 17 starych kopalń oraz szybów i stworzono spółkę „Consol, Kopalnia minerałów w Miedziance”. Obejmowała ona Mniszków, Miedziankę, Ciechanowice, Czarnów i Radzimowice. Mimo dużych nakładów finansowych i braku perspektyw produkcyjnych działalność gwarectwa zamarła.


W 1866 r. specjaliści od górnictwa Grudmann i Karsten przejęli spółkę i również podjęli się próby ożywienia górnictwa, ale w 1868 r. doszło do eksplozji materiałów wybuchowych w prochowni, która zniszczyła budynek i maszyny. Spowodowało to kolejne zatrzymanie górnictwa.

Kolejnymi właścicielami kopalń stało się rodzeństwo Schonfelder około 1880 r.. Przyłączyli oni do kopalni miedzi w Miedziance zakład w Ciechanowicach i ponownie uruchomili wydobycie oraz przeróbkę.

W 1902 r. powołano nową spółkę „Boberthaler Erzbergwerke”, która przyłączyła w 1907 r. jedną kopalnie w Mniszkowie „Kupfererzbergwerk Waltersdorf”. Wydobycie miedzi, jednak, wciąż spadało i ostatecznie przerwano roboty 1925 r..

Kolejnym właścicielem był Arend z Berlina, który uruchomił szyb ”Toni” za cmentarzem. Wówczas było dwóch sztygarów, Bytomski - kierownik zakładu i Kosmann - asesor górniczy.

Właściciel kopalni miał zezwolenie od Głównego Urzędu Górniczego we Wrocławiu, że po jej zamknięciu mógł sprzedać 1000 kuponów po 1000 marek. Podczas eksploatacji kopalni nie było zysków. Na niemieckiej giełdzie nikt nie chciał kupować kuponów z Miedzianki.

Kolejna kopalnia przeszła w ręce górnośląskiej firmy „Giesche- Erben”. Nie przyniosło to jednak żadnych rezultatów. W 1927 r. w kopalni „Orzeł” zakończono wydobycie.

Działalność górniczo-hutnicza w Miedziance została zakończona ostatecznie na początkach XX wieku. Historię górnictwa na tym terenie tworzyło wiele gwarectw. Zbudowano wiele kopalni, sztolni. Na podstawie badań i przybliżonych szacunków wielkość produkcji górniczej określa się na około 80 000 - 100 000 ton rudy i koncentratów w tym: 2300 ton miedzi, 0,8 tony srebra oraz 200 ton produktów arszenikowych.


Rejon Wieściszowic

Około 1785 r. w okolicach Wiesciszowic zaczęto wydobywać łupki pirytonośne w kopalni „Hoffnung”.
W 1793 r. powstała kopalnia „Neue Gluck”, a w 1796 r. powyżej niej została otwarta kopalnia „Gustav”.
W 1826 r. z kopalni „Hoffnung” i „Neue Gluck” uzyskiwano 800 centnarów oczyszczonej siarki.

Rejon Czarnowa

Jaka jest dokładna data rozpoczęcia działalności górniczej w Czarnowie trudno powiedzieć. Niektórzy sądzą, że już w XVII wieku w okolicach Czarnowa na niewielką skalę wydobywano złoto w kopalni „Arnold”, inni uważają, że miało to miejsce dopiero w połowie XVIII wieku. Tak czy inaczej nie była to działalność zbyt dochodowa, gdyż w 1769 r. WUG zawiesił ją ze względu na brak rentowności.

 


W 1799 r. Kolichen założył kopalnię „Rothezeche”. Postawiono przy niej płuczkarnię i hutę, lecz w 1803 r. kopalnię zamknięto. Czarnów utracił prawa górnicze. Prace górnicze wznawiano jeszcze dwukrotnie w 1820 i 1825 r., jednak ze względów ekonomicznych musiano ich zaniechać. Dopiero w r. 1838 nastąpiło dłuższe ożywienie działalności.

 

W 1838 r. roboty wznowiono. Właściciel kopalni w Radzimowicach, Luschwitz, przy współpracy z hr. Matuschke, właścicielem kopalni w Miedziance, rozpoczął wydobycie w kopalni „Evelinensgluck” i „Arnold”. To spowodowało ożywienie się górnictwa w tym rejonie. Wydobywano tam arsen, rudy ołowiu, miedź i piryt. Po śmierci Luschwitza i jego następcy Conrada w 1903 r. właścicielem kopalni stała się firma Juthe, która wydzierżawiła kopalnie spółce ze Złotego Stoku. Powstała tam kolejka linowa do stacji w Pisarzowicach dla potrzeb kopalni. Dla potrzeb kopalni wybudowano nawet kolejkę liniową łączącą Czarnów z Pisarzowicami.


Od 1908 r. wznowiono działalność gwarectw „Evelinengluck” i „Arnold”, które prowadziły dalsze roboty górnicze. W 1910 r. kopalnie połączono z kamieniołomem marmuru. W 1921 r. powstały kolejne kopalnie – „Hoffnung”, w której wydobywano rudy antymonu oraz „Ernste Zeit”- która to kopalnie miała być kopalnią złota. Jednak prace rozpoznawcze były błędne i do uruchomienia kopalni nigdy nie doszło. W 1925 r.wszystkie prace górnicze na terenie Czarnowa zostały zawieszone.

Dane o wielkości produkcji w Czarnowie są skąpe. Największe wydobycie miało miejsce w 1918 r. i wynosiło 1760 ton rudy arsenowej.

W 1921 r. w związku z dobrze rozwijającym się interesem powstała kopalnia rud antymonu i cztery lata później kopalnia złota „Ernste Zeit”. Obie te kopalnie zamknięto po r. w związku z brakiem opłacalności.



 
Literatura:
1. Dziekoński Tadeusz "Wydobywanie i metalurgia kruszców na Dolnym Śląsku od XII do połowy XX wieku" W-wa, Wyd. PAN, 1972.
2. "Słownik geografii turystycznej Sudetów. Rudawy Janowickie". Red. M. Staffa. Wyd. I-BIS. Wrocław 1998.
3. Sielezin J. "Z dziejów górnictwa śląskiego w średniowieczu".
4. Zagożdżon P. "Sztolnia na górze Bielec - nieznany ślad górnictwa kruszcowego" W. Prace naukowe Instytutu Górnictwa Politechniki Wrocławskiej. Politechnika Wrocławska. Wrocław 2006 .